Zdziwiło mnie, że on tutaj jest. Wlazłam do jaskini nie zwracając uwagi na niego uwagi.
- Przepraszam ja byłem pierwszy !
- Spokojnie jak ci coś nie pasuje to możesz wyjść nic nie stoi na przeszkodzie - powiedziałam i wskazałam na wyjście.
- Nie to ty wyjdziesz i to zaraz !
Podszedł do mnie i złapał mnie za ogon.
- Ej bo nie dam ci czekolady ! - krzyknęłam.
Puścił mnie i spojrzał pytająco.
- Jakiej czekolady ?
- No pójdziesz zaraz po czekoladę i wrócisz z przeprosinami albo jazda mi stąd ! - powiedziałam poważnie.
Położyłam się i popatrzyłam na niego.
- Chyba kpisz ?!
- Nie ja mówię bardzo serio no leć po tą czekoladę ! - pomachałam mu.
< Kazan ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!