Wadera przytuliła się do mnie, ułożyłem pyszczek na jej łebka, ucałowałem ją i wróciłem do szkicowania. Gdy skończyłem mój szkic wyglądał mniej więcej tak

-piękne- powtórzyła Mori i wtuliła sie jeszcze mocniej, chyba musiała mnie kochać, bardziej niż sądziłem. Odłożyłem kartkę ze szkicem, odwróciłem się do niej, pocałowałem ją wziąłem ją w obięcia.
<Mori złotko?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!