Nie mogłem wtedy wyrazić mojego szczęścia. Nachyliłem się żeby pocałować Moon. Kiedy już mieliśmy się pocałować dostałem śnieżką w twarz. Moon uśmiechnęła się do mnie i wyszła na dwór. Westchnąłem i pobiegłem za nią. Rzucaliśmy się śnieżkami do wieczora. W końcu wszyscy sobie poszli a ja znowu zostałem z Moon sam na sam. Weszliśmy razem do domu, usiedliśmy na kanapie w salonie i zacząłem namiętnie całować Moon. Kątem oka zobaczyłem za oknem przyglądającą się nam Inter.
<Moon?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!