9 lis 2015

Od Savey - Cd. Kiby

I kto jest górą? - mruknął.
- No dobra wygrałeś - powiedziałam z udawanym smutkiem.
Spojrzał na mnie i przyglądał się uważnie.
- Poddaje się możesz mnie puścić.
Gdy basior mnie puścił ruszyliśmy w las. Obserwowałam pewne drzewo na którym leżał śnieg. Skierowałam nas tak żeby Kiba idealnie się pod nim znalazł. Gdy byliśmy idealnie pod gałęzią uderzyłam w drzewo a na basiora spadł cały śnieg. Kiba znalazł się w zaspie a ja znowu płakałam ze śmiechu.
- Sav... Niech ja cię tylko dorwę!
Zaczęłam uciekać ile sił w nogach.
<?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!