Uśmiechnęłam się lekko do basiora.
- Dzięki .. - powiedziałam cicho.
Ten chyba miał już dość tego słowa bo nie odezwał się już więcej. Był trochę ponury i taki bez emocjonalny. Poczekałam aż odejdzie kawałek i ulepiłam kulkę ze śniegu. Rzuciłam a ta trafiła go w kark. Kiba odwrócił się w moją stronę ze wzrokiem "zaraz po prostu cię ukatrupię". Kiedy ten podszedł do mnie ja położyłam się na plecach.
- Ja nic nie zrobiłam - mówiłam śmiejąc się.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!