15 lis 2015

Od Rae'a CD Cutt

Mój oraz pysk wadery miały się zaraz spotkać. Przyznam szczerze, lubię Cuttle i nie wiem, czy to może zajść w coś więcej... Tak jak w filmach, zbliżaliśmy się do siebie odruchowo. Nasze nosy się już zetknęły, jednakże - na moje szczęście - usłyszeliśmy głos Urazy, Kahira oraz Kody'ego. Odsunęliśmy się speszemi od siebie. Uraza powiedziała tylko, że sprowadziła skrzydlatych, by nas wyciągnęli ze studni. Na szczęście była szeroka, więc Kody oraz Kahir mogli swobodnie tam wlecieć. Brązowy basior wziął na grzbiet Cutt, drugi zaś niechętnie pomógł wydostać się mnie. Postawili nas na ziemi. Uraza poczęła rozmawiać z Betą, czy nic jej nie jest, jak się czuje. Cuttle odpowiadała krótkim mruknięciem tak lub nie. Ja siedziałem pod drzewem i obserwowałem sytuację. Ekipa ratunkowa odleciała gdzieś w swoje strony. W końcu Alfa dała spokój Cuttle i odeszła warcząc coś. Niebiesofutra skierowała na mnie swój wzrok i podeszła do mnie.
- Przepraszam, że tak wyszło. Ja... Ja nie chciałem, naprawdę. I... Nie chcę, by spotkało Cię to co wcześniej. - tłumaczyłem się. Cutt to jedna z niewielu moich przyjaciół, nie chcę jej stracić w taki głupi sposób.
- Dobrze, rozumiem Ciebie. Mnie też trochę poniosło i... Nie, ty nie jesteś taki zły jak on. Przecież mówiłam, że Cię uwielbiam, idioto! - zaśmiała się, po czym zbliżyła się do mnie.

< Cutt? XD >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!