-Ori? - szepnęłam, puszczając rękaw Jeff'a. Przykucnęłam, aby zwierzątko się mnie nie bało. Ono jednak troszkę się wycofało. Powoli wyciągnęłam w jego stronę dłoń. Podeszło do mojej osoby, acz nadal nieufnie. Powąchało moją rękę i, trochę śmielej, podniosło łebek. Ori był do wysokości moich kostek. Wyciągnęłam w jego stronę drugą rękę. Biały stworek wydał z siebie odgłos przypominający mruczenie i otarł się o moją dłoń. Miał tak niesamowicie miękkie futerko! Zbliżyłam się trochę do niego i wzięłam na ręce, jednocześnie się podnosząc.
-Jeeeff! - zawołałam rozczulonym głosem. - No popatrz, jaki on jest uroczy, noo!
<Jeff? :') >
![]() |
| Taki tam Ori ♥ |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!