Siedzieliśmy w jaskini, pijąc gorącą czekoladę. Wypiliśmy ją i poszliśmy spać. Około 12 w nocy, obudziłem się. Wyszedłem przed jaskinię. Spojrzałem w niebo. Miliardy gwiazd, księżyc w pełni, przepiękny widok. Westchnąłem cicho. Usłyszałem kroki. Oglądnąłem się za siebie. Stała tam Venus.
- Nie śpisz? - zapytała.
- Nie, jak spać gdy niebo takie piękne?
- Tak, faktycznie piękne.
Staliśmy tak chwilę w milczeniu, zapatrzeni w nocne niebo.
- Venus...- zacząłem niepewnie.
- Tak?
- Chciałbym ci coś powiedzieć...
- To powiedz - uśmiechnęła się.
- Ja... Kocham cię - powiedziałem po czym, pobiegłem przed siebie. Byłem niemalże pewny, że Venus mnie teraz nienawidzi.
<Venus?>
15 lis 2015
Od Neptuna - Cd. Venus
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!