Spojrzałam na dłoń Jeff'a. Widniały na niej dwie, małe kropki, które jednak nie były głębokie. Ori zeskoczył z rąk chłopaka i schował się za moimi plecami.
-Spokojnie, ten tu, to przyjaciel. - rzekłam, gładząc stworka. Ten nieśmiało wychylił łebek i spojrzał na blondyna. Mruknął cicho, jakby przepraszająco i nieśmiałym krokiem podszedł do niego. Otarł się lekko o dłoń chłopaka i spojrzał nań wielkimi, czarnymi oczyma.
-Ooo, jesteście tacy rozczulajacyyy... - powiedziałam i ciepło uśmiechnęłam się do chlopaka.
<Jeff?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!