Klub prezentował się całkiem nieźle.
Od 2-5 pijaków,ale nie było aż tak źle.
Ceny też nie były z kosmosu,więc podszedłem do barmana
i zamówiłem czerwone wino.
- Masz jeszcze na coś ochotę?
- Nie,najadłam się,ale dzięki.
Rozglądnąłem się jeszcze raz po "budynku",mnóstwo ludzi,
wszyscy tańczą..Muzyka...DISCO POLO,którego nie znosiłem..
Puścili właśnie jakiś "przebój"...w stylu Ruda Tańczy Jak Szalona.
<Rose?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!