- Oczywiście... - Bo czemu by nie. - odwzajemniłem uśmiech dziewczyny.
Wstałem, podszedłem do Miu i zrobiłem ruch głową w stronę
dróżki którą tu przyszliśmy. Wspięliśmy się na te kamienie,i ruszyliśmy
truchtem do tym razem mojej jaskini.
Nie miałem tu porządku, z resztą kiedy ja niby mam? No,trochę się wstydziłem za ten syf,ale co zrobić...
<Miu?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!