Również wyszczerzyłem się do Miu.
- Usiądziesz? - zaśmiałem się.
- Chyba nie mam wyjścia. - odparła Miu,również się śmiejąc.
- Poczekaj.
Przebiegłem się po jaskini,poszukując czegoś do jedzenia,czy
coś w tym desek.Pewnie Miu była głodna,w każdym razie ja
owszem...Wreszcie znalazłem lodówkę,i wyjąłem z tam niej jakąś
szynkę,ser i jeszcze coś.Wziąłem jeszcze chleba,i wsadziłem to wszystko
do jakiegoś koszyka.Idąc potknąłem o kamień i spadłem na Miu...
<Miuu?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!