Spojrzałem na moją partnerkę, była piękna przy blasku księżyca...
przytuliłem ją
-dziękuję-powiedziałem
-za co?-spytała
-za to, że jesteś ze mną
Uśmiechnęła się, odwzajemniła uścisk
poszliśmy jeszcze zjeść coś i poszliśmy spać
następnego dnia Mori obudziła się pierwsza i zbudziła mnie ciągłym i
delikatnym liźnięciem w pyszczek, zamrógałem kilka razy i powiedziałem
-dzień dobry
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!