Wstałem wcześnie rano i wyszedłem z jaskini nic nie mówiąc Azzai. Od jakiegoś czasu czułem się niepotrzebny, ona poznawała nowe wilki, spędzała z nimi czas, a ja? Zostałem sam. Niepotrzebny nikomu... Pomyślałem nawet żeby uciec, znaleźć własny kąt. Ale jak ja sobie poradzę? Rozmyślałem tak idąc nie wiadomo gdzie. W pewnym momencie wpadłem na kogoś.
-Nic ci nie jest?- usłyszałem dziewczęcy głos. Spojrzałem w górę i zobaczyłem różową waderę, która uśmiechała się do mnie lekko.
-Mnie nie.- burknąłem. - A tobie?- dodałem cicho.
<Ignis?>
12 lis 2015
Od Chiffy - Do Ignis
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!