-Nazywam się Chiffa.- przedstawiłem się trochę niechętnie. Wadera wyglądała na miłą, ale ja nie potrzebuje towarzystwa.
-Może się gdzieś razem przejdziemy?- spytała. Zastanowiłem się chwilę. "Może tak będzie lepiej, znajdę znajomych i też nie będę miał czasu dla Azzai."
-Dobra.- odparłem w miarę miło. Iga uśmiechnęła się i poszła przodem.
<Ignis?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!