-zachodzi się na burzę-rzekłem dalej mając ją w swoich objęciach-słyszę, jak liście wiatr porywa i delikatny gruchot
-nie przejmuj się-powiedziała Itami wtulona w moje futro
Byliśmy wtuleni w siebie przez okrągłą godzinę do puki się nie uspokoiliśmy
siedzieliśmy przy kubku kakao i rozmyślałem co by było gdybym nawet nie
brał się za królobójstwo, nadal bym wiódł nudne życie... nie
przynajmniej nie miałbym krwi na łapach której tak na prawdę nie żałuję
-o czym rozmyślasz?-spytała
-o niczym-mruknąłem
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!