Ale dlaczegóż ona zaczęła wrzeszczeć jak opętana? Zasłoniłem uszy dłońmi, by jakoś zagłuszyć ten hałas- na próżno. A całować jej publicznie nie zamierzałem, bo by sobie jeszcze inni pomyśleli, że jesteśmy z jasnowłosą parą.
- Zamknij się, bo ogłuchnę.- mruknąłem dość oziębłym tonem
<Ava? Huh... Weny brak ;-;>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!