22 wrz 2015

Od Kahir'a CD Tenebris

O wilku mowa... akurat bluzka zsunęła mi się z brzucha pod wpływem grawitacji. Mając zasłoniętą twarz mogłem tylko słyszeć jak Tene śmieje się z mojego wyglądu. Wkrótce sam nie wytrzymałem i dałem się ponieść emocjom. W rezultacie czego spadłem z wielkim hukiem na ziemie. Ból był potworny. Dość, że był tam śnieg, który spadł niedawno... niż jakieś skały. Leżałem odchylony w tył, by nie odczuwać wbijania się zimnego śniegu w plecy. A w sumie... pewnie pod wpływem zimna znikłby po części ból. Rozmyślając nad tym położyłem się. Ahhh... zimno, a ból znikał.
-Uważaj może na siebie, co?
-Jaaa? całkowicie uważam! - Moja próba wstania była nie udana. Dopiero, gdy Tenebris podała mi pomocną dłoń udało się.  W tym czasie zaczął padać kruchy śnieg. Przymknąłem oczy i podnosząc powoli głowę w górę zacząłem je otwierać. Łopatkami zrobiłem kilka ruchów, dzięki czemu poczułem lekki ból, a potem ulgę.
-Będzie to piękna zima... - Dziewczyna podeszła do mnie bliżej o krok, również wpatrując się w niebo rzekła.
-To może umówimy się jutro na lepienie bałwana? Albo kto wie... figurki zwierząt? - Szturchnąłem ją łokciem.  Jeszcze przed jej wypowiedzią spojrzałem na jej zmarznięta twarz.
________
Tenebris? Brak weny xD
ULEPIMY DZIŚ BAŁWAANAAAA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!