Szliśmy w milczeniu ale ja tak nie umiałam musiałam mu to powiedzieć:
- Dziękuje ci - przysunęłam się bliżej bo było mi bardzo zimno
- Nie masz za co - powiedział cicho
- A właśnie że mam- chciał coś powiedzieć ale przez szczekające zęby zdarzyłam z siebie wydusić- nie przerywaj, jesteś pierwszą osobą która została, inni uciekali, odrzucali mnie.
Patrzyłam mu głęboko w oczy
<Phill?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!