Basior siedział mając łapy w wodzie. Pomyślałam ze nie mam nic do stracenia. Długo nie widziałam na iczy tyle wody powiedziałabym ze nigdy. Jak zaczarowana ruszyłam głębiej. Moje łapy zniknęły pod woda.
- Jak to pięknie...
I nagle w mojej głowie znowu zaczęła sie walka. Upadłam, czas sie zatrzymał piszczałam...
~Koszmar~
Ganiałam sie z moją siostra nad wodą. Nagle podbiegł do nas wielki basior złapał moją siostre, rzuciłam sie na niego był przeciez naszym wrogiem. Porządnie go podrapałam, po chwili upadlam na ziemie słyszałam wycie mojej siostry i ostatni oddech, zniknęli..
~~~
Leżałam zalana łzami a nade mną stał Phill
Phill?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!