20 wrz 2015

Od Kahir'a

Idąc do wodopoju wypiłem z co najmniej litr wody, a nadal nie miałem dosyć. Zaspany spojrzałem na swoje odbicie. Byłem w jakieś plamki .Pomimo picia, miałem suchy język. Zacząłem się drapać za uchem zastanawiając co się stało. Rozejrzałem się dokoła siebie.
Zacząłem rozmyślać to co robiłem zeszłej nocy i gdzie zasnąłem... Ta... nie ma to jak zasnąć w krzakach... zwłaszcza z jakimś pluszczem czy coś. Nagle zaczęło mnie wszystko swędzieć więc czym prędzej zamoczyłem się w wodzie. Uhhh... lekka ulga. Siedziałem tak przez dziesięć minut, aż zjawiły się inne wilki.
-Kahir, co Ty tam wyrabiasz? - Krzyknął do mnie Sauron z brzegu.
-Tak sobie o.. odpoczywam.
-Nie jest Ci zimno? - Mruknęła Tenebris dosyć głośno, bym ją mógł usłyszeć.
-A skądże... - Ruszyłem na przód, by wyjść na brzeg. Będąc już przy waderze i basiorze otrzepałem się. Nagle Tene spojrzała na mnie i dodała od siebie:
-Czemu masz takie bąble?
-A... spałem chyba na czymś trującym... Swędzi. - Zerknąłem kąta oka na Saurona, wydawał się być rozbawiony. A owszem... wkrótce zaczął się ze mnie śmiać.
____________
Tenuuś? Ja być ofiara śmiechu :( xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!