- Ale nie trzeba...
- Dla mnie żaden problem.
- No dobrze, więc poproszę tiramisu.
- Oki.
Zamówiłam tiramisu. Ryuu wziął to co ja. Zjadłam deser w milczeniu. Spojrzałam na ludzi tańczących do jakiejś szybkiej piosenki. Ryuu wstał i podszedł do mnie.
- Chcesz zatańczyć? - spytał.
- Tylko, że ja nie umiem...
- Dasz radę. No chodź!
Wyszliśmy na parkiet. Na początku źle mi to wychodziło, ale po chwili, ku mojemu zdziwieniu, załapałam rytm i świetnie mi szło!
<Ryuu?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!