Przytaknęłam mu. Wziął mnie za rękę i prowadził do miasta. Byłam dość podekscytowana, bo przecież pierwszy raz byłam w ciele człowieka. Nie umiałam się jeszcze dobrze poruszać, więc po chwili potknęłam się (prawdopodobnie o własną nogę), prawie się przewróciłam, ale Ryuu w ostatniej chwili mnie złapał.
- Dzięki - powiedziałam cicho.
<Ryuu?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!