Wyszłam rano na polowanie. Upolowałam zająca i zjadłam go ze smakiem. Zobaczyłam małego wilka. Ruszyłam w jego stronę. Gdy byłam bliżej okazało się, że to Luna. Biegła prosto na mnie. Nie wyhamowała i wpadła na mnie. Razem sturlałyśmy się z jakieś górki.
-Przepraszam!
-Spoko-odpowiedziałam i podniosłam się z ziemi.
Zapadła cisza. Chyba utknęłyśmy. Próbowałam wspinać się po górce, ale była za stroma
-Musimy znaleźć inną drogę...-rzekłam
<Luna?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!