-Luna! Luna?!
Samica leżała nieprzytomna na ziemi. Nie wiedziałam co robić. Byłyśmy daleko od domu. Zauważyłam wykopaną norę. Była dość duża. Wzięłam Lunę na grzbiet i zaniosłam do nory. Weszłam tam razem z nią. Położyłam się. Zaczęła otwierać oczy.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!