-Chodź musimy stąd wyjść!-powiedziałam
Zaczęłam iść ścieżką. Luna szła za mną. Nagle zobaczyłam wielkie ślady. Powąchałam je.
-Luna...
-Tak?
Za samicą stała wielka bestia
-Uciekamy!-pociągnęłam ją za łapę. Gnałyśmy na oślep. Niespodziewanie zapadłyśmy się pod ziemię i wylądowałyśmy na pięknej polanie
-Wow, pięknie tu-rzekła
-Racja-uśmiechnęłam się- miałyśmy szczęście...
< Luna? Brak weny
>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!