Ponownie, już któryś tam raz tego dnia, podniosłem się i zacząłem szperać po szafkach. Szukałem czegoś przydatnego do spożycia lub przygotowania posiłku. No cóż... Z braku większych opcji- przygotowałem kanapki z serem, jakąś szynką i sałatą. Podałem jedną Avie.
- Smacznego.- uśmiechnąłem się
<Ava? Pierdzielenie bez sensu w tym mym opku :p>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!