22 wrz 2015

Od Kahir'a CD Tenebris

Zerknąłem na nią, potem na maść a na końcu wzdłuż swojego ciała.
-W sumie jakby nie patrzeć, jako Wilki ciągle jesteśmy nadzy. Ja widzę, czego nie powinienem i z Tobą tak samo jest. - Włożyłem łapę i nabrałem sporą ilość leku.
-Czyli... patrzysz się na tyłki wader? - Ciekawskim głosem zapytała mnie. Przez chwilę uśmiechałem się sam do siebie i patrzałem na jej nooo hmmm... tył głowy, pleckiiii... i coraz niżej. - Ja jakoś nie patrzę Ci... tam! - Dodała po chwili krzykliwym głosikiem. Odwróciła się w moją stronę i podeszła patrząc mi w oczy.
-Nie martw się, masz pozwolenie. - Zmrużyłem oczy, zbliżając pysk do niej jeszcze bliżej. Tenebris ocknęła się po pięciu sekundach i poszła schować się za drzewo. Usiadłem z durnym uśmiechem. Gdy tylko figura kobiety zniknęła mi z oczu zacząłem się smarować. Rozłożyłem skrzydła i lekko powachlowałem nimi, robiąc wiatr. Maść szybciej wsiąkła w moją skórę czy też futro... Na końcach skrzydłem spostrzegłem dwa duże bomble, aż ciarki mnie przeszły. Zaciekawiło mnie to, czy będę w stanie latać.
Odbiłem się w górę i zamachnąłem skrzydłami tak mocno jak umiałem. Wzbiłem się na sześć metrów.... nagle przeszedł mnie "dreszcz swędzenia". Musiałem... po prostu nie wytrzymałem i podrapałem się! I buuum! Wpadłem w koronę drzew. Zszedłem na pierwszą gałązkę od pnia i zobaczyłem Tene. Westchnąłem, a potem zamieniłem się w człowieka. Pewnie wyglądałem jak jakiś kretyn w czerwone kropki. Usiadłem na gałęzi, następnie zawiesiłem się nogami i przestraszyłem dziewczynę.
-BUUUU!
_____________
Tenebris? :O

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!