22 wrz 2015

Od Ejme CD Philla

-Dziękuje bo nie jestem w tym dobra- uśmiechnęłam się do niego, lubiłam go za to że mnie rozumie.
-Nie ma sprawy- uśmiechnął sie szczerze.
Przez dłuższa chwile siedzieliśmy cicho i oglądaliśmy gwiazdy, uznałam że to idealny moment na wyjawienie prawdy o mojej przeszłości.
-Wszystko zaczęło się w taką noc jak ta- powiedziałam cicho- pierwszy dzień szkolenia którego nigdy nie zapomne. Kazano nam walczyć między sobą, zabijać sie nawzajem, przetrwały trzy osoby w tym ja. Wyszkolono nas na maszyny do zabijania, spełniałam każdy rozkaz do czasu. Oskarżono mojego kochanego tate który nic nie zrobił, kazano mi go zabić, otrząsnęłam sie z tego snu. Zbuntowałam sie, za każdym razem odpowiadałam że nic mu nie zrobie. Mieli tego dość, zaprowadzili mnie do innego pokoju... Pobili i jeszcze inne rzeczy... Postawili mnie znowu przed tatą ale nie był już sam obok siedziała mama. Byłam wykończona nie miałam siły nic zrobić, zabili ich przeze mnie, gdybym nie zgodziła sie na szkolenie byłoby inaczej...Zostałam tylko ja i siostra, opiekowała się mną chodz była dużo młodsza, ale tą historie już znasz... W furii rzuciłam sie na dowódce i prawie go zabiłam... Nie chciałam tego, byłam chyba zabójcą bez serca. Wygnano mnie bo stanowiłam zagrożenie.. Potem nie mogłam poukładać sobie życia śnie o nich często, ich duchy mnie nawiedzają. Nie da sie z tym chyba wygrać bynajmniej sama nie daje rady, bardzo mi ciężko- Płakałam ale starałam sie to ukryć ale pewnie i tak to zauważył- Względem polowania.. Umiem zaganiać ale nie umiem sie rzucać na zwierzyne, boje sie poprostu bólu..
Kątem oka zauważyłam że bacznie mnie obserwuje, nie wycierałam łez tylko odgarnęłam lekko sierść by pokazać mu blizny po wszystkich walkach.
Phill?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!