Śmiałość basiora mnie zaskoczyła.
-Yyyyyyy...Dzięki?-Mruknęłam.
-Nie zrozum mnie źle, ale czy nie jesteś może spokrewniona z..
-Psami? Tak, nie odbieram tego źle. Raczej uznaję to za spostrzegawczość. I tak, jestem.-Przejechałam delikatnie łapą po podbródku Jeremy'ego. Uśmiechnął się szeroko i zarumienił się lekko.
-Aaa..Gdzie szedłeś?-Zapytałam.
-Nigdzie-Zaśmiał się-Zobaczyłem Cię i chciałem Cię poznać.
-Idziemy na polowanie?-Zaproponowałam.
<Jeremy?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!