Aby zakończyć rozmowę znów zaczęłam szybko pić wodę. Szczerze mówiąc, to blisko Dijstry nie czułam się swobodnie. Czułam się, jakby miał się zaraz na mnie rzucić. Wmawiam sobie, że to tylko przeczucie, ale i tak to nic nie daje. W pewnym momencie poszłam po krótkim pożegnaniu do jaskini. Była spora i pusta. Znalazłam nagle jakieś ciasne miejsce, zmieściłyby się tak maksymalnie trzy wilki. Była to wyrwa w skale, była niemal niewidoczna i zakryta wielkim głazem. Położyłam się tam i zamknęłam oczy.
-Znowu on..-Mruknęłam cicho, kiedy usłyszałam kroki w stronę miejsca, w którym śpię.
-Brenda, jesteś tu?-Zapytał Dijstra.
<Dijstra?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!