-Czy jest coś, czego ten jebany DRESZCZ nie używa? - zapytałam. Chłopak jedynie wzruszył ramionami. Poczekałam, aż maszyna poleci wystarczająco daleko i wstałam.
-Powiedz mi od razu, czy w tych okolicach mamy uważać na coś jeszcze? Czy o wszystkim już wiem? - spytałam spokojnym tonem.
<Newt? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!