- Oki - rzekłam i uśmiechnęłam się lekko do Zera.
Schowałam ołówek do kieszeni i zobaczyłam Mgiełkę podążającą w naszym kierunku. Kotka podeszła i ułożyła się na moich kolanach. Głaszcząc ją wpatrywałam się w kwiat, na którym znajdowała się kropelka rosy. Zamyśliłam się. W mojej głowie grała cicha melodia.
<Zero?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!