- Wstawaj pobudka! - krzyknęłam do basiora
Phill leniwie otworzył oczy przecierając je łapami.
- Którego dzisiaj mamy? - zapytał
- Mamy Wigilię! - zawołałam radośnie
Śnieg padał coraz mocniej okrywając śnieżną pierzyną świat.Pogoda ogółem była wspaniała ,lecz trochę mroźna.Z wytęsknieniem czekałam na godzinę 20:00 o której to miało się przyjęcie odbyć.
<Phill? Brakowena>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!