- Drobiazg. - powiedziałem z uśmiechem. - Pierwsze kroki są zawsze trudne. Może, zanim pójdziemy do miasta, poćwiczymy chodzenie?
- Zgadzam się. - odpowiedziała. Zauważyłem, że Luna nadal stąpa z trudem, więc wziąłem ją pod ramię. Zaprowadziłem ją do miejsca równego i rzadko odwiedzanego przez wilki. Puściłem dziewczynę i kucnąłem kawałek przed nią.
- Spróbuj dojść w moją stronę. I nie bój się, w razie czego cię złapię. - zapewniłem z pokrzepiającym uśmiechem. - Obiecuję.
< Luno? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!