Zaśmiałem się cicho.
Miu gorączkowo trzymała mnie za ręke,najwyraźniej się
przestraszyła..
- A gdzie ta nieustraszona Miu? - zaśmiałem się nieco głośniej..
Dziewczyna popatrzyła na mnie krzywo,lecz nic sobie
z tego nie robiłem.Wtedy kapnęła się że nadal trzyma mą dłoń
więc ją puściła i powiedziała :
-Sorrki.
- Luz.
<Miu?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!