-Ta? Ha. A ile ta twoja Miu zarabia?-Zapytałem obojętnie.
-Nooo, nie wiem, ale chyba sporo, bo robi zajebiste tatuaże.-Odparła.
-Super. Ale raczej nie zarabia tyle, ile kosztuje Nirwana. Poza tym, po kij mi Nirwana? Nie uratuje mi dupy.-Mruknąłem.
-No a ile kosztuje?-Zapytała. Zmierzyłem ją wzrokiem od stóp do głów.
-Bo ja wiem? Coś około trzystu miliardów, jak ma się szczęście. A jak się nie ma, to coś około dwóch, trzech bilionów.
<Blanca?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!