Chciałem powiedzieć coś miłego, ale rozmyśliłem się i powiedziałem:
-Po prostu biegnijmy dalej.
Nagle dostrzegłem drzewo, było rozłożyste i nie miało liści. Wskazałem na nie i powiedziałem:
-Tutaj możemy się schować.
Wspiąłem się na drzewo, na najwyższą gałąź, przez co byłem jakieś 4 metry nad ziemią. Blanca usiadła na tej samej gałęzi, co ja, ale trochę przede mną. Po chwili Blanca niechcący zjechała z gałęzi i spadła na mnie.
-Wybacz.-Wsunęła się znów tak, gdzie siedziała, ale przodem do mnie.
-Yyyy..Mam pytanie.-Powiedziałem.
-Hmmm?-Mruknęła.
-Lubisz mnie?
<Blanca?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!