Yup. Domyśliła się. Ale co ja mogę zrobić? Na mojej twarzy ponownie zagościł smutny uśmiech. Zbliżyłem się do czarnowłosej dziewczyny i po raz kolejny ją chwyciłem za nadgarstek. Jednak po chwili mocno szarpnąłem, podważając jej równowagę. Moje ciało było pół-fizyczne, więc z łatwością objąłem Cutt. Na moją twarz wpełzł rumieniec.
-Przykro mi. - wyszeptałem. Wątpiłem w to, że usłyszy moje słowa. Puściłem ją i odsunąłem się.
<Cuuut?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!