-Brenda, zapomniałaś czegoś-zawołałem
Brenda podeszła do mnie, w pysku miałem jej medalik z obroży
-zapomniałaś, a raczej wypadł ci-uśmiechnąłem się
Brenda podziękowała i uczepiła sobie medalik do obroży
-co robimy?-spytałem
Brenda chyba nie wiedziała o co mi chodzi, coś mnie wzięło...
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!