22 wrz 2015

Od Brendy CD Dijstry

Obudziłam się kilka godzin potem. Dijstry nie było w pobliżu. Nie myśląc, wstałam i poszłam nad jezioro. Wykąpałam się tam i dwie godziny płukałam pysk i gardło. Postanowiłam rozejrzeć się za tym skurwysynem, Dijstrą. Nie było trudno. Siedział na jakimś kamieniu wygrzewając się na słońcu. Na jego widok zemdliło mnie. Zależało mi na jego śmierci. Chciałam, by umarł. W tym momencie użyłam swojej mocy, by zamrozić go. Nie było trudno. Po chwili w ogóle się nie ruszał, a na jego futrze był bryły lodu. Stanęłam przed nim. Podeszłam do niego, po czym z całej siły walnęłam go w pysk. Polała się krew. Sprawiało mi to radość. Znów uderzyłam, tym razem w oko. Potem po prostu złapałam go zębami za pysk tak, że cały jego pysk był zakrwawiony. Zaczęłam się śmiać, po czym zaciągnęłam zmrożone ciało Dijstry w góry. Tam znalazłam kilka wystających z ziemi, ostrych głazów. Bez namysłu zabiłam na nie Dijstrę. Jednak ten skurwiel nadal żył. Krew pociekła po głazach, a Dijstra nie mógł nic zrobić. Uśmiechałam się szeroko. Nagle usłyszałam czyjeś kroki. Był to Newt.
-O, siema. Co robisz?-Zapytał swobodnie.
-Znęcam się nad Dijstrą. Może chcesz pomóc? Co umiesz?
-Yyy..Nie pamiętam, co umiem, tylko zmiana w człowieka.-Mruknął basior.
-Okay, niech będzie.
Newt zmienił się w jasnowłosego chłopaka i zaczął okładać pięściami Dijstrę. Wyraz twarzy Dijstry był mieszanką gniewu, bólu i strachu. Złapałam Dijstrę za szczękę i powiedziałam:
-Zadowolony?-Uśmiechnęłam się psyhopatycznie.
-Wiesz co? Sprawia mi radość patrzenie, jak cierpisz. Jak zwijasz się z bólu. Jak umierasz.-Powiedziałam. Newt patrzył na mnie tak, jakby sam chciał to powiedzieć.

<Dijstra?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!