Spochmurniałam.
-Nie mam pojęcia. Nie wiem, jak szybko rozwija się ta choroba. - odparłam. Newt ponownie westchnął. - Ale chyba oczywiste jest to, że zrobię co w moich mocach, aby cię ożywić.
Uśmiechnęłam się lekko do blondyna.
<Neeeewt? Krótko, ale ćśśś :D >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!