- Co ty robisz? - spytałam spoglądając na Mgiełkę, która przytachała mi na łóżko moją starą książkę z zaklęciami.
~Nie wiem o czym mówisz..... - rzekła telepatycznie kotka.
Co ona kombinuje? Nie będę przecież wracać do tych wszystkich czarów. To bzdury....
A jednak coś kusiło mnie żeby do niej zajrzeć.
Kotka zniknęła. To u niej normalne, że znika bez słowa i znowu się pojawia.
Wzięłam książkę do ręki i schowałam głęboko pod łóżkiem. Wyciągnęłam z szafy bluzkę i dżinsy. Po przebraniu się wzięłam jakieś gazety i czasopisma. Zaczęłam czytać w skupieniu.
~~trzy godziny później~~
Przeczytałam wszystkie nowe gazety i czasopisma, które miałam. Coś ten czas wolno płynie. Wyszłam z jaskini i powędrowałam w kierunku lasu z notesem i ołówkiem w ręku. Dotarłam do lasu, w którym jeszcze nie byłam. Był piękny i wyglądał jak zaczarowany. Usiadłam na trawie i oparłam się o pień drzewa. Zaczęłam szkicować w notesie wilka. Gdy już skończyłam zasnęłam.
<Zero? Masło maślane ;-; >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!