- Ale... - wyjąkał Ryuu, a Luna spuściła łebek. Kay popatrzył na Kirito, a potem zaczął patrzeć we wszystkie inne strony. Deci popatrzył na nich wszystkich, a potem położył się i payrzył w ziemię. Ja zaś podeszłam do Kazuto i odparłam:
- Błagam, nie rób im takiego dylematu, widzisz jak oni się czują... Zróbmy tak: wszyscy o 15:00 spotykamy się na łące i zajmujemy się SZK. I tak do 18:15. Potem i oczywiście przed 15:00 możemy robić co chcemy. Może Luna i Lily by dołączyły? Jak coś, to ja odejdę, jak nie będzie miejsca.
<Kirito?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!