Widziałam i słyszałam, że Ejme nie może zasnąć... Chciałam jej pomóc,
ale nie wiedziałam jak. Sama też nie mogłam zasnąć. Tyle wrażej i
adrenaliny. Widziałam, że sis cały czas ma broń. Po paru dobrych
minutach zasnęła. Była wyczerpana. Ja czuwałam bo nie mogłam zasnąć. Raz
spałam na siedząco raz nie. Postanowiłam sobie pośpiewać. (
https://www.youtube.com/watch?v=UgqD_VV-d_A ), co najgorsze, miałam
zwidy, że to prawda.
- Ktoś za drzwiami czai się, Przyśpiesza puls, Jak przynęte chwycą mnie,
Na gardle nóż, Gdy zepsuty sprzęt, Nowym rosnąć chce do pięt, Bo ktoś
za drzwiami czai się... - wstałam i przyłożyłam ucho do drzwi - Gość w
telefonie mówi same brednie, że jest “bezpiecznie” choć twarz moja
blednie, Utkwiony ciasno między cztery ściany, W strach odziany, W mrok
usiany
Wyjęłam nóż i stałam oparta o drzwi. Ejme smacznie spała, a ja
pilnowałam. Niech sobie nie myśli, że ja mniejsza to ją nie obronię!
Ejme?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!