-to się bardzo ciesze, lubię takie które nic sobie nie robią z niebezpieczeństwa-puściłem do niej oczko
Uśmiechnęła się i wyszła jako pierwsza, byłem blisko niej, powędrowałem z
nią do lasu samobójców. Było tam ciemno i mrocznie. Zauważyłem że odkąd
spotykam się z Itami zacząłem wychodzić w dzień, na słoneczko i na
letnie i zimowe powietrze. Ale w lesie się wszystko zmieniło, teraz
zawiał lodowato-polarny wiatr.
-no to co teraz, szukamy guza?-spytałem patrząc na nią z ukosa
-słyszałam, że tu są najlepsze samice jeleni zwane "leśnymi łaniami"
-łanie, przecież to najsympatyczniejsze stworzenie na ziemi-podniosłem brew
-sympatią cię nie nakarmi, co najwyżej racicą pod ogon-uśmiechnęła się
-skoro tak mówisz, chodźmy na polowanie
Poszła pierwsza, a ja ją ubezpieczałem przed jakimś potworem
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!