24 wrz 2015

Od Ejme cd Alphose

Nie będę kłamać i tak w końcu by się dowiedział
--Wszystko na początku było dobrze ale później przyszedł pierwszy dzień szkolenia którego nigdy nie zapomnę. Kazano nam walczyć między sobą, zabijać się nawzajem, przetrwały trzy osoby w tym ja. Wyszkolono nas na maszyny do zabijania, spełniałam każdy rozkaz do czasu. Oskarżono mojego kochanego tatę który nic nie zrobił, kazano mi go zabić, otrząsnęłam się z tego snu. Zbuntowałam się, za każdym razem odpowiadałam że nic mu nie zrobię. Mieli tego dość, zaprowadzili mnie do innego pokoju... Pobili i jeszcze inne rzeczy... Postawili mnie znowu przed tatą ale nie był już sam obok siedziała mama. Byłam wykończona nie miałam siły nic zrobić, zabili ich przeze mnie, gdybym nie zgodziła się na szkolenie byłoby inaczej...Zostałam tylko ja i siostra, opiekowała się mną chodź była dużo młodsza, ale tą historie już znasz... W furii rzuciłam się na dowódce i prawie go zabiłam... Nie chciałam tego, byłam chyba zabójcą bez serca. Wygnano mnie bo stanowiłam zagrożenie.. Potem nie mogłam poukładać sobie życia śnie o nich często, ich duchy mnie nawiedzają. Nie da się z tym chyba wygrać bynajmniej sama nie daje rady, bardzo mi ciężko ale w końcu trafiłam do tej watahy, chociaż mnie akceptują
Spojrzałam na niego i czekałam na reakcje
Alphonse?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!