Siedzieliśmy chwilę w milczeniu.Postanowiłem w końcu się odezwać.
- Na pewien sposób jesteśmy podobni - rzekłem
- Jak to?- zapytała Ejme
- To proste.Jesteśmy na pewien sposób inni od reszty. - odpowiedziałem
Reszty nie pamiętam zasnąłem.Pogrążony we śnie byłem przez kilka godzin.O świcie poszedłem przygotować śniadanie.A potem przyszedłem z powrotem do pokoju.Ejme już wstała i najwidoczniej czekała na mnie.
- Dzień Dobry! - zawołałem radośnie
<Ejme?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!