26 gru 2015

Od Tomy

Uraza wyszła wcześnie z jaskini. Zapewne miała jakieś sprawy do załatwienia. Mój wzrok mimowolnie skierował się na kalendarz, znajdujący się w rogu jaskini. Wskazywał on 26 grudnia. 26... 26! Jak mogłem zapomnieć! I że ona nikomu nie przypomniała... Po wcześniejszych konsultacjach z Urazą, zdecydowałem, że do jej talizmanu będą pasować kolczyki z tego samego kamienia. Kupiłem więc je już tydzień wcześniej, aby dać jej na urodziny, ale o nich zapomniałem! Miałem nadzieję, że jeszcze nie wyszła z jaskini. Choć od pewnego czasu wychodzi z niej tylko po zmroku. Modliłem się, aby tak było. Zmieniłem się w człowieka i napisałem kartkę do Urazy, głoszącą, że zapomniałem o jej urodzinach, a teraz chce się odwdzięczyć. Wziąłem małe zawiniątko i skierowałem się do jaskini Japeta. Dzięki Bogu była tam, i to jeszcze w ludzkich postaci. 
- Można? - zapytałem. 
- Można - odparła i się uśmiechnęła. - Co cię sprowadza w me skromne progi? 
- Wiem, że dziś jest 26, a twoje urodziny były 4 dni temu. Powiem szczerze, zapomniałem o nich. Ale chcę ci się odwdzięczyć. - podszedłem do dziewczyny z kolczykami zapakowanymi w czarne pudełeczko. - Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, Miu. 

<Miu? Tak, w realu też zapomniałem. Ale już wysłałem kartkę, może doszła : ) >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!