Nie wiedziałam co robić. Pan Ryuu mnie ratował. Ale ja przecież chciałam zginąć... Nie mogłam jednak pozwolić, by coś mu się stało. Podbiegłam do wampirzycy. Rzuciłam się na nią. Było to dość dziwne, bo czułam, jakby jakaś niezwykła moc dodawała mi siły. Walczyłam z nimi bardzo długo. Walka była zacięta. W końcu udało mi się je odpędzić, ale sama upadłam na ziemię. Czyli chyba jest dobrze...? Ryuu żyje, a ja pewnie zaraz umrę, bo wykrwawię się...
< Ryuu? Tylko wiesz, nie pisz, że Luna umarła... no chyba, że chcesz >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!